czwartek, 14 lipca 2016

PROJEKT 62 - 14/62


Od tego poniedziałku jestem nad morzem, stety-niestety bez psów, przynajmniej będą mogły trochę odpocząć. Wakacje są u mnie czasem, który w jakiejś-tam-pewnej części pędzam poza domem np. u babci albo tak jak teraz - nad morzem. Staram się zabrać psy wszędzie gdzie tylko mogę, ale rodzice nie chcą jeździć z nimi na dłuższy wyjazd. Właściwie to się im nie dziwię, bo 3 psy nie jest tak łatwo ogarnąć, no ale chociaż Fiflaczka możnaby przemycić na wczasy. W związku z tym to 14/62 nie jest takim 14, a raczej coś koło 7 dni. No ale w tym czasie udało się zacząć "naprawiać" psiaki.

Dzięki wyjazdowi do dziadków, oczywiście z Fifką, udało się jej w miarę polubić z samochodem i większość drogi przespała. A w domu pracowałyśmy nad tą jej ekscytacją naszym powrotem (nieraz jej pęcherz był jeszcze szczęśliwszy od niej, przez co czasem nie wytrzymywał) i teraz praktycznie się jej to nie zdarza.

Z Joko ćwiczyłyśmy chodzenie na luźnej smyczy i całkiem dobrze wychodzi jej to na spacerze tylko ze mną jak i w większym gronie. Niestety z Joko zrobiłyśmy jak na razie tylko tyle. :/

Joshinkowe chodzenie na luźnej smyczy ma się niestety sporo gorzej. Niestety jest ona już "nauczona" ciągnięcia. Kiedy idziemy na spacer w dwójkę idzie ładnie, ale kiedy spacerujemy z Joko, bardzo chce iść pierwsza. Przywołanie idzie całkiem dobrze, to znaczy przychodzi kiedy ją wołam, ale czasami zdarzy się jej rozproszyć jakimś zapaszkiem. Ignorowanie psów (ale tylko tych na posesjach) jest już prawie idealne, nawet na psy sąsiadki już aż tak się nie rzuca i nie szczeka :)

Kiedy wrócę do domu mam w planach wybrać się z piesełkami do Ojcowskiego PN i może uda nam się podjechać nad jakąś rzekę albo kąpielisko :D

Jeśli znacie jakieś fajne miejsca na wycieczkę w okolicach Krakowa, dajcie znać w komentarzach! :)

piątek, 1 lipca 2016

Projekt 62

Rok szkolny uważam za zakończony, więc pora na psiakowanie! Czasu dużo, więc to najlepszy moment, by popracować z moimi burkami. 62 dni podzielić na 3 psy nie będzie łatwo, ale jak nie my to kto?! U każdej psiny jest nad czym pracować, dlatego może rozpiszę z którą co:



FIFI
  • Nauczyć się aportować, oraz kilka fajnych, nowych sztuczek
  • Nie wlec się na spacerach, czyli albo szybciej chodzić albo mniej niuchać
  • Poprawić przywołanie, chociaż działa to u niej całkiem dobrze
  • Spokojne chodzić wśród innych psów i ludzi
  • Polubić jazdę samochodem
  • Poprawić samokontrolę (np. kiedy widzi się ze mną reagować trochę mniejszą ekscytacją, nie lizać wszystkich po rękach i nogach)
  • Nauczyć się chodzić w kagańcu


JOKO
  • Tak jak Fifi, nauczyć się aprtować
  • Poprawić kondycję, tym bardziej, że zaczynamy dogtrekkingować
  • Popracować nad przywołaniem
  • Nie ciągnąć na smyczy
  • Nauczyć się kilku sztuczek
  • Spokojniej jeździć samochodem, wysiadać i wsiadać z tego oto pojazdu wyłącznie na komendę i za pozwoleniem
  • Przestać łapać siostrę za tyłek, kiedy ta jest według niej 'niegrzeczna' 
  • Polubić szelki (nie bać się ich zakładać)
  • Tuta też trzeba nauczyć się ''kagańcować"
  • Zsocjalizować się z innymi psami i ludźmi



JOSHI
  • Nie zwracać uwagi na inne psy, ignorować je (zwłaszcza psy sąsiadki z naprzeciwka - nienawidzi ich ze wzajemnością)
  • Nie ciągnąć na smyczy i nie pędzić na spacerach niczym gepard albo greyhound
  • Przywołanie, które niestety leży i już nawet nie kwiczy
  • Nauczyć się nowych sztuczek (kocham to, jaka jest szczęśliwa kiedy uczy się nowych sztuczek)
  • Tak jak Joko, spokojnie jeździć autem i wchodzić i wychodzić z niego za pozwoleniem
  • I tu również przydałoby się polubić kaganiec
  • Także tutaj potrzebny jest socjal 

Projektu 62 nie zakończymy pewnie równo z końcem wakacji, bo nie wszędzie jadę z nimi, ale na pewno będzie trwał co najmniej tyle właśnie dni. Wpisy z naszymi postępami chciałabym publikować co 7-10 dni. Piszcie w komentarzach jakie są wasze 'postanowienia' na wakacje, tym bardziej jeśli są one związane z waszymi burkami lub puszkami! :)